Oskar Jujka – Wywiad z młodym muzykiem.

Witam wszystkich, dzisiaj przeprowadzimy wywiad i porozmawiamy sobie trochę z pochodzącym ze Śląska młodym muzykiem, który właśnie zaczyna swoją karierę. Oskar Jujka, bo to o nim mowa, wypuścił ostatnio swój debiutancki album, który poprzez swoją uniwersalność pozwoli każdemu słuchaczowi znaleźć coś dla siebie. Zobaczmy czego słuchają i co tworzą młodzi ludzie. 

 

No dobrze Oskar, tak na sam początek, mógłbyś nam opowiedzieć coś o sobie? 

Nie ukrywając, nie przepadam za opisywaniem siebie z perspektywy mojej osoby, mam wrażenie, że podchodzi to pod narcyzm, jednak być może jest to tylko moje odczucie. Mogę powiedzieć, że nie skończyłem jeszcze drugiej dekady na tym świecie, a muzyka jest w moim życiu jednym z ważniejszych rzeczy.

Mówisz, że nie skończyłeś jeszcze drugiej dekady. Jesteś nadal na etapie edukacji? 

W tym roku ukończyłem liceum, bardzo dobrze wspominam ten czas, do tej pory mogę śmiało stwierdzić, że liceum było najlepszym okresem w moim życiu. Jestem wdzięczny za to z jakimi ludźmi przystało mi obcować w tym czasie.

To ile Ty masz tak naprawdę lat? 

Jestem z rocznika 2002, co ciekawe poszedłem do szkoły rok wcześniej niż moi rówieśnicy.

Od jak dawna muzyka jest dla Ciebie tak ważna? Czy coś lub ktoś miał wpływ na zapoczątkowanie tej pasji jaką jest muzyka? 

Muzyka przede wszystkim odgrywała w moim domu istotną rolę od kiedy właściwie pamiętam. Mój tata był muzykiem gdy przychodziłem na świat, skutkiem ubocznym takiego stanu rzeczy była moja fascynacja tą formą ekspresji. Gdy dorastałem mój tata puszczał mi muzykę zespołu Linkin Park, który w tamtym okresie zyskiwał popularność poza Stanami Zjednoczonymi. Pamiętam, że jako dzieciak byłem w tę grupę zapatrzony. Nie ukrywam, że wywołała ona na mnie olbrzymi wpływ – na dobrą sprawę, wychowywałem się razem z ich rozwojem. Gdy zastanawiam się nad tym z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że to właśnie Linkin Park miał na mnie najbardziej znaczący wpływ, który rozpalił we mnie coś w rodzaju miłości do muzyki.

Nie spodziewałbym się, że w takim młodym wieku ktoś mógłby słuchać tak ikonicznego zespołu jakim jest Linkin Park. 

Pozory mylą, jednak tak naprawdę mógł być to każdy zespół lub artysta. Jest to zupełny przypadek, że akurat tak się potoczyło, a może nie przypadek….

Słuchając Twojego nowego albumu możemy spotkać się z różnymi gatunkami muzycznymi. Znajdziemy tam kilka utworów przy których, tak jak mówi sam tytuł albumu, można zrelaksować się wieczorem, ale również są tam bardziej żywe numery. Jak opisałbyś nam ten album? 

Zależało mi na jak najbardziej zróżnicowanej stylistyce albumu. Tytułowy ‘’piątek, sobota, niedziela wieczór’’ jest jednocześnie nawiązaniem do kultowego już mema ‘’niedziela wieczór i humor zepsuty’’, oraz użycie dni tygodnia odnosi się do samej konwencji tego albumu. Początkowy koncept zakładał że każdy utwór, który skomponuję będzie miał swoje odzwierciedlenie w nastroju każdego z nas. Mam nadzieje, że udało mi się to w choć małym stopniu osiągnąć.

Myślę, że jak najbardziej każdy kto przesłucha tego albumu znajdzie w nim cząstkę siebie. Mógłbyś rozwinąć koncepcję “odzwierciedlenia nastroju” u każdego z nas? 

Pozwolę sobie przytoczyć konkretne przykłady. Podczas samego procesu tworzenia poszczególnych utworów starałem się znajdować ‘’emocjonalnie’’ w sytuacjach, które pozwoliłyby mi jak najbardziej oddać słuchaczowi moje doświadczenia. Przykładowo, utwór ‘’Nie Mogę’’ skomponowałem przed wyjściem na imprezę ze znajomymi i myślę, że jest to utwór nadający się na każdy początek domówki, w jakiś sposób nas w nią wprowadza.
Z kolei utwór ‘’3 miesiące’’ jest dla mnie czymś w rodzaju cierpienia, które spotykamy przy destrukcyjnych doświadczeniach. Chciałem w nim odzwierciedlić klimat, który panuje paradoksalnie na… nazwijmy to imprezie w okolicach wschodu słońca, gdzie każda jednostka wyczerpana nadmiarem bodźców chciałaby znaleźć się w swoim ‘’świecie’’.

A co byś mi powiedział o utworze “Przeładowanie bodźców”? Słuchając tego utworu czuję nawiązanie do bardziej rockowych utworów. Czy to również ma odzwierciedlenie w jakiejś sytuacji? A może nawiązuje to do jeszcze czegoś innego? 

Od strony tekstowej chciałem mu nadać charakter groteskowy, natomiast brzmieniowo dużo czerpałem od ‘’Nine Inch Nails’’ dlatego muszę się zgodzić, że dominuje tu rockowo-gitarowe granie. W przeszłości dużo więcej zajmowałem się gitarową muzyką niż teraz, w gimnazjum grałem na perkusji w zespole z którym mieliśmy próby w mojej szkole, po jakimś czasie zmieniłem instrument – wolałem grać na gitarze.

Człowiek orkiestra? 

Staram się być multiinstrumentalistą. Umiejętność gry na ‘’wszystkim’’ bardzo pobudza moją kreatywność oraz myśl o tym, że zawsze mogę być niezależny. Najlepszym dowodem na to mam nadzieje jest ten album.

To znaczy, że słuchając utworów z tego albumu, tak naprawdę słyszymy Ciebie grającego na różnych instrumentach? 

Tak. Mimo, że używałem dużo syntetycznych brzmień i syntezatorów, niemal w każdym utworze znajduje się pierwiastek brzmień organicznych takich jak gitary oraz pianino. Większość utworów skomponowałem na gitarze lub pianinie, dopiero gotowe kompozycje aranżowałem pod inne instrumenty i brzmienia.

Mamy do czynienia z prawdziwym artystą… 

Artystą może być każdy, jeśli potrafisz wywołać w kimś emocje. Nie ma znaczenia jakie są to emocje, mogą być pozytywne, mogą być negatywne.

Dobrze, chciałbym jeszcze wrócić do momentu w którym wspomniałeś o “Nine Inch Nails” jako zespole na którym wzorowałeś utwór “Przeładowanie bodźców”. Konkretniej, chciałbym zapytać o Twoich idoli muzycznych. 

Zagranicznych czy polskich?

Na początek może zagraniczni twórcy.

Przede wszystkim ‘’Apparat’’, z ogromnym zaciekawieniem słucham jego albumów, są bardzo innowacyjne. Linkin Park, Nine Inch Nails, Arctic Monkeys oraz Queens of The Stone Age. Wydaje mi się, że to są te najważniejsze postacie, w jakiś sposób podświadomie korzystam z pewnych zabiegów i technik co oni.

Są to dosyć ikoniczne zespoły muzyczne… 

Nie bez powodu są tak ikoniczne. Stworzenie alternatywnego zespołu grającego progresywną muzykę nie stanowi większego problemu, sztuką jest stworzyć muzykę którą pokochają ludzie na całym świecie.

Jest to naprawdę imponujące jak w tak młodym wieku potrafisz wypowiedzieć się w taki sposób o muzyce. 

Nie słyszę często takich komplementów, bardzo mi miło to słyszeć.

Wróćmy zatem do wykonawców, co możesz nam powiedzieć na temat polskich muzyków? 

Kiedyś dużo słuchałem Luxtorpedy, obecnie mało jest artystów których słucham. Bardzo podoba mi się zespół Syndrom Paryski. Jeśli chodzi o popularną muzykę w Polsce to na bieżąco przesłuchuje nowości na polskim rynku, bardzo zachwyciła mnie nowa płyta Quebonafide. Regularne także obserwuje polskie ‘’podziemie’’, podziwiam artystów których można znaleźć na kanale CEJOT JOT.

Na albumie znajduje się jedna piosenka po angielsku, czy jest to kierunek w którym chciałbyś pójść? 

Nie koniecznie. Ten utwór właściwie napisałem rok przed wydaniem tego albumu, w tamtym okresie eksperymentowałem sobie z taką muzyką i śpiewaniem po angielsku. Natomiast nie planuje obecnie pisać utworów w innym języku niż polski, zależy mi na polskich odbiorcach mojej muzyki. Utwór zamieściłem ostatecznie na albumie ze względu na sentyment, który odczuwam w stosunku do tego utworu.

Mógłbyś wskazać swój ulubiony utwór z tego albumu? 

A co jeśli nie mam? Szczerze powiedziawszy nie potrafię wskazać konkretnie jednego utworu, natomiast dużą sympatią darzę utwór ‘’nie licz czasu’’.

Ma to związek z czymś konkretnym? 

Bardzo dobrze mi się kojarzy ten utwór, samego mnie jako kompozytora tego utworu potrafi nie raz przenieść do ‘’innego świata’’. Nazywam go utworem w wielkim cudzysłowie metafizycznym. 

Czy którykolwiek z utworów sprawił Ci szczególną przyjemność podczas komponowania? 

Dobrze wspominam pracę przy utworze ‘’marzeniami’’. Pomyślałem sobie zanim zacząłem tworzyć coś w stylu ‘’spróbuje zrobić coś maksymalnie chamsko brzmiącego, totalnie popowo’’ i zacząłem prace. Pierwsza godzina pracy przy tym utworze była tworzeniem partii gitarowej, szukałem najprostszej progresji akordów, która zarazem będzie brzmiała bardzo ‘’bouncy’’. W pewnym momencie przestałem myśleć o założonym koncepcie na ten utwór, co sprawiło, że ta piosenka poszła w kompletnie inną stronę, uważam, że wyszło jej to na dobre.

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z rezultatu, gdyż jest to jeden z moich faworytów na tym albumie. Myślę, że na tym możemy zakończyć nasz wywiad. Dziękuję Ci za tę rozmowę, mam nadzieję, że przy następnej okazji będziemy mogli porozmawiać o sukcesach kolejnych albumów. Jakieś ostatnie słowa dla naszych czytelników? 

Gońcie marzenia i kochajcie świat nawet jeśli wam nic nie zostanie. Dziękuje również za cenna rozmowę. 

Z Oskarem Jujka rozmawiał Gracjan Chruściel – Polskie Radio Merseyside.

Poniżej jeden z utworów, a w tym linku cały album: https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_m3tghwjxtDbYRgMQoxXT96tJpDP8fFAHQ&fbclid=IwAR28qH1nwYpRB7Vp6OIRKh6YMYSvYv9uybOAzEIKVVV0mf0iFhmV-p9fMEc

Facebook Comments

Dodaj komentarz