Podróż autem w czasach zarazy, czyli krótka rozprawka o przymusowej izolacji.

W czasach kiedy niczego nie można być pewnym, a już tym bardziej rozkładu lotów jedyną alternatywą zostaje podróż lądowa. Kiedy poziom nostalgii był już nie do zniesienia, zapakowaliśmy auto, zrobiliśmy kanapki i wybraliśmy się w ponad 20sto godzinną podróż do Polski, jednak widmo przymusowej kwarantanny przypominało o sobie przez cały wyjazd.

Kiedy w końcu nadszedł ten sądny dzień, po otarciu łez odpaliliśmy rydwan i ruszyliśmy w podróż powrotną. Strefa Schengen prężnie działa. O zmianie kraju informowały nas ledwo zauważalne znaki drogowe i smsy od operatorów komórkowych. Jedynie w Niemczech, w niektórych miejscach, małe zwężenia w związku z robotami drogowymi/ pomiarem ciężaru pojazdów. W trakcie drogi musieliśmy wypełnić też formularz*, w którym podaliśmy detale i adres, pod którym będziemy przebywać podczas 14-dniowej kwarantanny. W formularzu jest również pytanie o wyłączenia z kwarantanny** zatem jeśli takowe są, zaznacza się odpowiednią odpowiedź i wpisuje uzasadnienie- szczegóły dalej. Następnie wypełniony już formularz otrzymuje się na podany wcześniej adres mailowy w formacie PDF. Na drugi brzeg postanowiliśmy wybrać się euro-tunelem, do którego dotarliśmy późną nocą. Tutaj pojawiło się miłe zaskoczenie! System od razu odczytał numer rejestracyjny i pomimo wyboru późniejszej godziny odjazdu zostaliśmy wpuszczeni jeden bieg wcześniej. Kontrola przebiegła bardzo sprawnie. W budce francuskiej szybkie okazanie dokumentów s’il vous plaît, merci, następne okienko. Tam też przywitał nas brytyjski strażnik, który poprosił zarówno o dokumenty, jak i wypełnione formularze. Oddaliśmy telefony, pan coś szybko wpisał w swoich dokumentach i życzył miłej podróży. Nas jednak nurtowało pytanie w związku z wyłączeniami z kwarantanny. Nie wszystkie zapisy są jasne, szczególnie te dotyczące osób pracujących w transporcie. Strażniczka, do której zostaliśmy odesłani, wytłumaczyła nam, że zawodowi kierowcy i inne osoby pracujące w transporcie/ przy drogach są zwolnieni z kwarantanny, kiedy w momencie przekraczania granicy są w pracy. Znaczy to mniej więcej tyle, że kierowca powinien mieć status INTERNATIONAL lub przekraczać granicę pojazdem służbowym (tutaj nie ma znaczenia czy z ładunkiem, czy bez). Brzmi to całkiem logiczne, ale strażniczka nie była nam w stanie tego potwierdzić w 100% i poradziła, abyśmy „go online”- tutaj ostrzegam! Ile osób, tyle odpowiedzi. Jedni dostali inni nie, jedni wypełniali formularz drudzy nie. W grę jednak wchodzi kara pieniężna do wysokości £1000, które można spożytkować w przyjemniejszy sposób. W końcu zostaliśmy wpuszczeni na pociąg. Ku mojemu zdziwieniu nie dostaliśmy żadnych dokumentów, żadnych informacji czy chociażby telefonu, pod którym dostaniemy więcej informacji à propos kwarantanny, więc postanowiliśmy nie kombinować i spróbować przetrwać. Pół godzinki dla słoninki podczas przeprawy przez wodę i byliśmy na brytyjskiej ziemi. Tam już żadnych zaskoczeń. Z pociągu zjechaliśmy na asfalt, który zaprowadził nas prosto do samego Liverpool. Minął tydzień. Wszystkie szafki wyczyszczone na błysk, lodówka myta regularnie co dwa dni. Obejrzane na Netflixie filmy zaczynają się zlewać w jeden, dotarłam też na koniec YouTube, a ranem przy kawce robię przegląd prasy tj. gazetek promocyjnych spożywczych dyskontów. Co z kwarantanną? Na razie nic się nie wydarzyło. Pomimo rygorystycznych zakazów jak np. spacer z psem nie mieliśmy żadnej kontroli, nie otrzymaliśmy żadnego telefonu. Jedynie w internecie można znaleźć informacje o pomocy NHS przy zakupach czy dostarczeniu leków. Co zabawne w dwóch przypadkach można złamać zasady kwarantanny. Jest to wizyta u lekarza i apteka właśnie. Ten pierwszy działa online. Wystarczy jedynie wypełnić formularz i czekać na telefon ze szczegółami. Wnioskiem i jednocześnie plusem tej sytuacji, jaki mi się nasunął, może okazać się redukcja biurokracji. Okazuje się, że przychodnie można teraz zmienić przez telefon, ale to kiedy indziej…

Tydzień jeszcze przed nami! Trzymajcie za nas kciuki. Inaczej poszerzymy portal o rejestr zgonów!

 

*- Link do formularza dostałam wiadomością SMS ok. 12h przed planowaną podróżą

**- Link do listy wyłączeń z kwarantanny

 

 

Oliwia B.

Facebook Comments

Dodaj komentarz