Ciekawostki Informacje Liverpool

Statystyka – Polska i Wielka Brytania – porównanie

Ile rocznie alkoholu wypija Brytyjczyk, a ile Polak? Kto płaci więcej za mieszkanie? Gdzie jest bezpieczniej? Na takie pytania odpowiadają dane statystyczne, zbierane i publikowane co roku. W artykule zebrano kilka ciekawych zestawień z Polski i Wielkiej Brytanii. Zachęcamy do sprawdzenia, czy nasza intuicja odpowiada twardym liczbom!

 

         Mówi się, że statystyka to synonim największych kłamstw. Można się z tym zgodzić, o ile usuniemy z niej matematykę. Liczby same w sobie nie mają nic, co pozwoliłoby je oceniać pod kątem moralności, dobra, zła, prawdy, czy kłamstwa. Tym niemniej metoda zbierania danych, jak też ich interpretacja może zostawiać pole do nadużyć. Nawet samą prezentację liczb tak zmanipulować, że wyniknie z nich coś odwrotnego lub absurdalnego, i wtedy można mówić o wielkich kłamstwach statystyki. Podam tutaj przykład: dekadę temu, mieszkając jeszcze w Polsce, późnym, jesiennym popołudniem, siedziałem w pracy. Atmosfera była co najmniej senna. Nagle z włączonego radia usłyszałem wiadomość, że polskie pociągi są bardziej punktualne niż niemieckie. Podniosłem głowę i niemal zastrzygłem uszami, obudzony tą wieścią, czekając na ciąg dalszy. Okazało się, że to prawda, ale…było pewne „ale”. Na każdą godzinę jazdy w Polsce dopuszczalne było opóźnienie 5 minut. W Niemczech pociąg mógł spóźnić się maksymalnie 10 minut, niezależnie od długości trasy (nie jestem już pewien, czy dokładnie pamiętam te liczby, ale sens jest zachowany). Oznaczało to, że jadący 12 godzin pociąg na trasie Szczecin-Przemyśl w polskich widełkach mógł przyjechać godzinę po czasie i wciąż być uznawany za punktualny. Niemiecki pociąg jadący tą samą trasą nie mógłby mieć opóźnienia dłuższego, niż wspomniane 10 minut. Ale jak pięknie zgadza się to na papierze! Ile nagłówków można napisać chwalących PKP, a przypominam, że miało to miejsce 10 lat temu, jeszcze przed modernizacjami linii i taborów.

 

         Dziś również, w sytuacji epidemii, widać jak na dłoni w jaki sposób można manipulować danymi i tworzyć przekłamania unikając pokazania tła. Pamiętając o tym i zachowując ostrożność, proponuję przyjrzeć się niektórym liczbom określających niektóre aspekty życia w Polsce i Wielkiej Brytanii. Chociaż do większości z nich należy pewnie podejść tak nieufnie, jak to informacji, że na Placu Czerwonym rozdają samochody, to dla samej zabawy i skonfrontowania swoich przekonań warto zajrzeć w liczby.

 

         Bardzo popularną ostatnio stroną, zbierająca dane o sytuacji związanej z koronawirusem jest https://www.worldometers.info/coronavirus/ Na tej samej witrynie można zapoznać się z wieloma innymi statystykami i odnośnikami do stron zajmujących się wyszczególnionymi dziedzinami. Część z prezentowanych liczb pochodzi właśnie z worldmeters.info, natomiast polecam również stronę https://www.nationmaster.com/static/ Plusem tej witryny jest to, że można porównać w wygodny sposób dwa, wybrane kraje. Ja zrobiłem do dla Polski i Zjednoczonego Królestwa i otrzymałem kilka tysięcy statystyk! Dużym minusem jest to, że część danych jest dość nieaktualna, część pochodzi nawet sprzed dekady, co jest już niemal prehistorią w niektórych kategoriach, dlatego dla każdej z liczb będzie podany rok publikacji. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by porównywać inne kraje, np. Polskę z jej sąsiadami, lub wielkie, współczesne mocarstwa. Poniżej część statystyk i ciekawostek, ale proszę pamiętać że to tylko kropla w morzu. Zachęcam do szperania i zabawy na własną rękę! Nazw Zjednoczone Królestwo, Wielka Brytania i Anglia używam w tekście zamiennie, choć wiem, że nie jest to poprawne. W statystykach zawsze ujmowane jest „United Kingdom”

         Myślę, że każdego zainteresują kwestie pieniędzy i kosztów życia. Niestety dane na nationmaster.com dla Polski i Zjednoczonego Królestwa podane są na rok 2014. Dodatkową trudność sprawia fakt, że ceny przedstawione są w dolarach amerykańskich, ale spróbujmy wypisać tu kilka ciekawych faktów. W 2014 r średnia pensja (po podatku) wynosiła na wyspach $2960, a w Polsce $905 (trzy razy mniej). Ceny żywności (na stronie podane są podstawowe produkty, jak chleb, mleko, jabłka itp.) były zauważalnie niższe w Polsce. Trzy razy tańsza była też paczka papierosów Marlboro, dwa razy tańsza opłata za Internet. Wyraźnie mniej płacił też mieszkaniec Polski za jazdę taksówką, za używanie telefonu komórkowego i za benzynę. Ceny markowych ubrań i butów z kolei były niewiele droższe na wyspach, w okolicach 15%, co czasami jest różnicą cen między sklepami na jednej ulicy. Za nowy samochód Brytyjczyk płacił o 25% więcej niż Polak, ale różnicę  z wielką nawiązką kompensowały mu wyższe zarobki. Jeszcze większa była różnica w cenie wynajmu mieszkania w centrum miasta, ale podczas gdy Brytyjczyk musiał wydać na ten cel około 2/3 średniej pensji, Polaka kosztowało niemal cały jego miesięczny dochód. Ponieważ są to dane z 2014 roku, ciekawsze jeszcze byłoby porównanie tych samych statystyk za 2019. Pokazałoby to różnicę, a przede wszystkim dynamikę i wpływ wywoływany różnymi, dobrymi i złymi zmianami, czy  potwierdzonym Brexitem.

 

         Jeszcze starsze są dane dotyczące przestępstw, pochodzą z 2002 r. W tym roku w Zjednoczonym Królestwie popełniono 6.5 miliona przestępstw (2 miejsce na świecie za Stanami Zjednoczonymi), w Polsce 1.4 miliona (14 miejsce). Warto chyba dodać, że są to przestępstwa zgłoszone, ale różnica jest tutaj bardzo wyraźna. Co ciekawe jednak, w tym samym roku, morderstw z użyciem broni palnej popełniono w Polsce 111, w Anglii 14. W obu krajach za kratami przebywała podobna liczba więźniów, ale biorąc pod uwagę populację obu krajów większy odsetek ludzi skazanych przypadał na Polskę. Nie do końca wiem, czy uwzględnieni są tutaj skazani zaocznie, natomiast wyłączeni są przebywający w areszcie, co czasami jest w Polsce nadużywane. W Anglii twardych narkotyków (opiaty) zażywało 0.9% populacji, w Polsce 0.2%, natomiast 15% polskich narkomanów używających strzykawek było nosicielami HIV, podczas gdy w Anglii był to 1% (czy widzicie państwo ten potencjał na nagłówki?) Do powyższych liczb należy podejść z dużą ostrożnością i potraktować jedynie jako ciekawostkę. Sporo zmieniło się od 2002 roku, Polska weszła w międzyczasie do UE, Wielka Brytania z niej wyszła. Złośliwi powiedzieliby też, że duża część uwzględnionych w statystykach skazańców zmieniła miejsce zamieszkania i tym samym same statystyki.

 

          W 2003 na jednego Brytyjczyka wypadało 11.2 litra czystego spirytusu rocznie, a na jednego Polaka 8.1 litra. Wystarczy kilka kliknięć i przenosimy się na stronę https://data.oecd.org, gdzie znajdujemy bardziej aktualne dane (za 2018). Co się okazuje? Otóż sytuacja zmienia się niczym w odbiciu lustrzanym. Obecnie to Polak (dane liczone są dla osób 15 lat i więcej) wypija rocznie 10.7 litra czystego alkoholu, podczas gdy Brytyjczyk 9.8 litra. Widoczna zmiana i trend jest niekorzystny dla Polski i wypada dodać, że są to wartości dużo wyższe nawet w porównaniu do czasów PRL. Po raz kolejny widać tutaj zmianę trendów skorelowaną z otwarciem brytyjskich granic dla emigrantów z Europy Środkowej i  przy odrobinie złej woli łatwo byłoby być złośliwym.

 

         O czym jeszcze warto wspomnieć? Może o modnym ostatnio zagadnieniu, jakim jest emisja dwutlenku węgla. W 2017 Polska wyemitowała 305 milionów ton tego gazu. Pamiętać należy, że Polska energetyka oparta jest na spalaniu węgla, a górnictwo od lat jest ważnym tematem w debacie publicznej, co nie pomaga wizerunkowi kraju, który jest co najmniej kłopotliwy, jeżeli chodzi o emisję gazów cieplarnianych. Jeżeli zestawić to z obrazem Anglii, gdzie mocno stawia się na pozyskiwanie prądu z farm wiatrowym, a dodatkowo w kraju działają też elektrownie jądrowe, wynik 358 milionów ton może zaskakiwać. Jako ciekawostkę w ciekawostce dodam, że elektrownia widziana z mostu w Runcorn jest elektrownią węglową. Z drugiej jednak strony biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców na jednego Polaka przypada 8 ton dwutlenku węgla wyemitowanego w 2017, a pojedynczy Brytyjczyk „odpowiada” w tym samym roku za 5.4 ton. Jest to znacząca różnica i dodatkowo, z szerszej perspektywy, w Anglii trend jest spadkowy, podczas gdy w Polsce raczej stały. W 2000 roku w Anglii wyemitowano aż 520 milionów ton, w Polsce 289 milionów ton.

 

         Bardzo ciekaw są również statystyki dotyczące służby zdrowia, czy edukacji. Tutaj jednak zachęcam do przeglądania danych i wyciągania wniosków na własną rękę. W ramach jednak ostatniej ciekawostki, na zakończenie artykuły podam oczekiwaną długość życia (dla osób urodzonych w 2013). Mężczyźni: 72/78, Kobiety: 81/82, podano w kolejności: Wielka Brytania/Polska.

A.S.

Facebook Comments

Dodaj komentarz